niedziela, 7 września 2014

Relaks in white...


Oficjalnie wakacje się zakończyły, a zaczął uciążliwy rok szkolny :/ Postanowiliśmy ten pierwszy weekend wykorzystać na pełen relaks, bo w końcu będzie go brakować przez całe 10 miesięcy, a do tego taka piękna pogoda nie mogła się zmarnować :P A przechodząc do tego co dzisiaj robiłyśmy, głównie obijałyśmy się ;) Zjadłyśmy tonę malin, co uważam za prawdziwą ucztę, bo kto ich nie lubi? Krzaczki dosłownie uginały się pod ich ciężarem, wiec można było czerpać do woli :D Intensywnie spacerowałyśmy, bo czasu na dłuższe wędrówki zazwyczaj brakuje podczas nauki, dlatego weekendy zawsze wykorzystujemy w 100%. Ale przede wszystkim wyleżałyśmy się w namiocie u cioci, który posłużył nam za miejsce sesji ;) Jest cudny, cały w bieli, która uspokaja, wycisza. Musimy sobie chyba taki sporządzić, bo to po prostu mały raj na ziemi…













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz