piątek, 27 maja 2016

Test- Kong WildKnots vs Scrunch Knots vs Huggz!

Każdy, kto nas zna wie, że w zabawkowej szufladzie z 60% procentową szansą znajdzie mięciutkie, kongowe ,,pluszaki’’, potem dopiero sklasyfikować możemy Chuckitowe dziwadła, a na końcu pojedyncze sztuki odosobnionych zabawek, czy to Rauki czy przeróżnych piłeczek :D Tak właśnie wygląda nasze królestwo, z prostego względu – Abi nie przepada za niczym co twarde, gumowe czy plastikowe, dlatego też nie przekonuje ją na siłę do dajmy na to, popularnych ażurek, bo u nas po prostu nie zdają egzaminu. Idąc tym tropem, zapraszam na zestawienie trzech nowych nabytków, przyjemnych dla psich ząbków rzecz jasna :D

 

piątek, 20 maja 2016

Cześć i czołem!

Jesteśmy, żyjemy i mamy się dobrze! Po ponad czteromiesięcznej przerwie, witamy ponownie w naszych progach :) I chociaż mam w zwyczaju niechęć do jakiegokolwiek tłumaczenia się, to jednak tym razem zrobię wyjątek, bo co jak co, ale tak długa nieobecność w psim świecie to poważna sprawa. A wszystko za sprawą jakże ważnej matury i wertowania stosów książek z zadankami , chemicznymi zagwozdkami, roślinkami, bakteriami i innymi tego typu ustrojstwami. I tak, cykl Krebsa został wpisany na listę rzeczy znienawidzonych :P 


piątek, 15 stycznia 2016

Testujemy Denta Fun!

Witamy Wszystkich w ten piątkowy wieczór. Dziś proponujemy Wam zapoznanie się z naszą nową zdobyczą, otrzymaną w ramach wypróbowania i testów użytkowych. Co o niej sądzimy? Jak się spisała? I w końcu czy podołała wyzwaniu – zaczynamy!


piątek, 1 stycznia 2016

(Spóźniony) filmik jesienny!

Jak zwykle z lekkim poślizgiem, ale jest! I nie wiem czy to przez moje obsesyjne poprawianie wszystkiego do ostatniej chwili czy przez to, że klejenie filmików sprawia mi olbrzymią radochę i czym dłużej mogę powlepiać się w ekranik tym lepiej dla mojej psychiki, ale zawsze (zawsze!) jestem ostatnia :P No nic, uznajmy to za blogową tradycję, a ja dalej będę wpisywać się w jej normy :D

A jak była jesień? Wstydź się przyznać, ale tak szybko przeleciała mi przez palce, że musiałam zadowolić się treningami w deszczowej, mglistej i brunatnej scenerii, ale nie martwcie się! Coś z tych kolorowych i iście pomarańczowych zachodów słońca się ostało :) A na filmiku mix wszystkiego – trochę agilitek, dużo obijania, sztuczkowania, jest i fitness, spacerki, inne pieski, o i nawet śnieg zawitał! Zresztą zobaczcie sami...



A wraz z końcem jesieni (i początkiem zimy rzecz jasna), witamy nowy rok – pracowity, intensywny, przełomowy, rok wielkich zmian, oby! Trzymajcie za nas mocno kciukasy, żeby wszystko poszło 
zgodnie z planem :D