piątek, 12 września 2014

Podbijamy Potrójną!

Z racji tego, że uwielbiamy wyprawy w góry na kolejny cel obrałyśmy Potrójną ;) Wiedziałyśmy, że sama trasa jest dość długa, ale nikt nie poinformował nas, że jest ,,usypana’’ z ostrych kamieni, wielkich kamieni i malutkich kamieni :D To trochę skomplikowało sprawę zarówno dla nas jak i dla psa, bo o kontuzję nie było trudno. Na szczęście na szczycie trasa była już całkiem ok, wiec można było spokojnie oglądać widoki i nie bać się o to czy za chwile nie skręci się kostki xd Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu na samym szczycie mieszkali ludzie! Nie ma pojęcia jak dostarczają tam jakieś pożywienie, szczególnie w zimie. Jeden z domów był pseudo ranczem i idąc dróżką można było spotkać przechodzącego obok konika, takiego jak ten na zdjęciu ;) 


Jednak nie specjalnie zwrócił na nas uwagę i poszedł sobie dalej. Sama droga trwała ok. 2 godziny, oczywiście schodzi się o wieele krócej.  Z Potrójnej można też podejść na pobliskie Hatale, czyli jakieś 10 min. drogi :D Jeśli chodzi o widoki to są naprawdę piękne, a krajobraz wokół ścieżki biegnącej przez szczyt po prostu bajeczny…


Zaliczyłyśmy sesje w polanie, która przypomina istne sawanny, na punkcie widokowym oraz przy płotku :D Nie wiem dlaczego, ale drewniane płotki (szczególnie te stare) mają coś w sobie i zawsze je wykorzystuje ;) żadnego nie przegapię! O i zapomniałabym, minęłyśmy też chatkę pustelnika. Nie mam pojęcia kto tam mieszka xd Wypad był naprawdę udany i tym samym możemy pochwalić się kolejnym zdobytym szczytem oraz dopisać go do naszej małej listy podbitych górskich wzniesień. 














Polecamy wszystkim to miejsce i na pewno kiedyś się tam jeszcze pojawimy ;)





9 komentarzy:

  1. Zawitałam i ja do Was :)
    Przepiękne zdjęcia! Zawsze marzyłam, żeby wybrać się w góry z psem, niestety jeszcze się to nie udało. Zazdroszczę Ci takiej wyprawy, tam naprawdę było cudnie.

    Pozdrawiamy
    Evily i Daisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :D Na pewno kiedyś się wybierzecie i wtedy koniecznie pochwalcie się zdjęciami!

      Usuń
  2. Świetny blog, obserwuję:)
    Też chciałam z psem wybrać się w góry, i nad morze :D mam nadzieję, że nam się uda :)
    Fajna wyprawa, piękny pies! :)
    Zawsze chciałam goldena :)
    Pozdrawiamy, Ola i Piano

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, bardzo nam miło, mamy bloga od niedawna, wiec każdy miły komentarz niezwykle cieszy :D

      Usuń
    2. Oj, my bloga mamy już jakiś czas, a cały czas, za każdy komentarz micha się cieszy :D

      Usuń
  3. piękne zdjęcia! żałuję, że byłam nad morzem, bo góry to moje ukochane miejsce, no ale cała moja rodzina przegłosowała miejsce.. może w jakiś weekend uda mi się wybrać, fotki jeszcze mocniej motywują :)
    mi się od zawsze marzył golden, jednak przy moim trybie życia chyba bym go "zajechała' na amen ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wam się uda, my mieszkamy w Małopolsce, wiec góry mamy 15 min. domu ;) O nie martw się, ją trudno zajechać ;D Myślę, że to zależy od stylu życia, bo widziałam goldeny, które po pół godzinie spaceru dostawały palpitacji serca ;) a inne spokojnie dają rade w agility i bardziej wymagających sportach ;D Ale wiadomo, że to nie to samo co BC ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknego masz goldeniaka. Piękne zdjęcia i ciekawy post. Obserwuje twojego bloga zapraszam na mojego może i mój blog tobie wpadnie w oko?

    -> http://przygodys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetnie, zazdroszczę Wam takich pięknych miejsc. Ja mogę sobie tylko pomarzyć, bardzo chciałabym mieszkać w górach :).
    Cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń