Strony

niedziela, 7 września 2014

Relaks in white...


Oficjalnie wakacje się zakończyły, a zaczął uciążliwy rok szkolny :/ Postanowiliśmy ten pierwszy weekend wykorzystać na pełen relaks, bo w końcu będzie go brakować przez całe 10 miesięcy, a do tego taka piękna pogoda nie mogła się zmarnować :P A przechodząc do tego co dzisiaj robiłyśmy, głównie obijałyśmy się ;) Zjadłyśmy tonę malin, co uważam za prawdziwą ucztę, bo kto ich nie lubi? Krzaczki dosłownie uginały się pod ich ciężarem, wiec można było czerpać do woli :D Intensywnie spacerowałyśmy, bo czasu na dłuższe wędrówki zazwyczaj brakuje podczas nauki, dlatego weekendy zawsze wykorzystujemy w 100%. Ale przede wszystkim wyleżałyśmy się w namiocie u cioci, który posłużył nam za miejsce sesji ;) Jest cudny, cały w bieli, która uspokaja, wycisza. Musimy sobie chyba taki sporządzić, bo to po prostu mały raj na ziemi…

czwartek, 4 września 2014

Testing! :D StarMark Swing & Fling Foam Fetch Ball !!


Przychodzimy do was z pierwszym testem ;) Dzisiaj polecimy wam jedną z naszych ulubionych zabawek, a wiec zaczynamy :D


Już dawno szukałam piłki na sznurku, która przetrwałaby próby rozszarpania przez mojego psa ;) Zazwyczaj Abi tak mocno się szarpała, że sznurki po prostu wyrywała. Czasami zdarzało się, że miększe piłki rozrywały się na pół i żadna nie przeżyła dłużej niż 2-3 tyg. Zazwyczaj do ich śmierci dochodziło już na pierwszym spacerze tudzież treningu :/ Możecie sobie wyobrazić jak cierpiał na tym mój portfel :( Jednak pewnego dnia postanowiłam zainwestować w coś bardziej porządnego i tak oto trafiłam na StarMark Swing & Fling Foam Fetch Ball

poniedziałek, 1 września 2014

Z psem nad morzem :D



Podróż z psem to zazwyczaj więcej ,,problemów’’ związanych z różnymi sprawami. My w tym roku wybraliśmy się nad Morze Bałtyckie, wiec czekała nas niemała wędrówka :D Na pewno pierwszym z owych problemów jest transport. Według mnie najlepszą i najwygodniejszą opcją jest oczywiście samochód i ją też wybraliśmy. Choć na początku zawitał nam w głowach pomysł by wybrać się pociągiem, lecz okazało się, że nasza miejscowość znajduje się 30km od peronu… Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłby dojazd autobusem, a wiadomo, że większość kierowców nie jest pozytywnie nastawiona do podróżujących psiarzy ;) Oprócz tego Abi nigdy nie jechała jeszcze pociągiem, a jest psem dość strachliwym, wiec podejrzewam, że po paru godzinach zeszłaby na palpitacje serca. Oczywiście podczas jazdy musimy robić częstsze postoje i cały czas dowadniać psa. Warto zaopatrzyć się też w szelki i pasy bezpieczeństwa dla psa albo kennel, bo inaczej możemy załapać mandat :P Następnym problemem jest hotel, domkek czy camping, w którym psy mogą przebywać. Na szczęście takich miejsc jest coraz więcej :D Dobrze by było gdyby psiak umiał sam ładnie zostawać w hotelu czy domku. Wspominam o tym gdyż, niestety np.: na czas posiłków nie będziemy mogli go zabierać ze sobą, a większości osób przeszkadza szczekający za ścianą pies :P Musimy też sprawdzić czy w okolicy jest plaża dla psów. Jeśli nie ma, warto zorientować się, czy na tamtejszej plaży jest zakaz wprowadzania psów, bo jeśli taki występuje możemy pożegnać się z plażowaniem ;P I oczywiście zabieramy książeczkę zdrowia psa z aktualnymi szczepieniami :D