poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Suplement AniFlexi Fit

Na pewno zauważyliście, że coraz głośniej o tym suplemencie i powoli Internet zapełnia się recenzjami :) Ja także postanowiłam spróbować owego cudeńka (za sprawką notki u Niuchacza, przyznaje się bez bicia). Stosujemy regularnie już około 2 miesięcy, ale czy warto? Oto jest pytanie!

Suplementy na stawy to coś co interesuje mnie od zawsze (jestem totalnie na tym punkcie przewrażliwiona) i zawsze wyszukuje czegoś co spełnia moje oczekiwania, a przy tym będzie smakowało Abi :) O tym cudeńku dowiedziałam się za sprawą przytoczonego powyżej postu u Niuchacza i strasznie mnie zainteresował - ze względu na skład, działanie, cenę i ogólny pozytywny odbiór. Ja zakupiłam go na stronie GAME DOG, ale znalazłam go także w TOYS Dream Dog - a przy okazji możemy dorzucić jakąś super zabaweczkę :D


Co ma nam dawać?
Przede wszystkim wspomaga prawidłowe funkcjonowanie stawów, odżywia i regeneruje chrząstki stawowe, wspomaga leczenie urazów kości, stawów, więzadeł czy ścięgien. Do tego przyspiesza rekonwalescencję po zabiegach ortopedycznych, chroni stawy, ścięgna i więzadła prze urazami oraz wzmacnia mięśnie, przyśpiesza spalanie tkani tłuszczowej, podnosi poziom energii i zwiększa wytrzymałość oraz wspomaga regenerację organizmu :) Dla mnie produkt idealny!

Skład
A dla ciekawskich i spragnionych wiedzy kilka informacji, cóż to w ogóle daje nam:
Hydrolizowane białko kolagenowe  – główny budulec chrząstek stawowych i ścięgien. Bez niego ani rusz :) Do tego przez fakt, że jest bardzo odporny na rozciąganie zapewnia ich prawidłową sprężystość. Stymuluje syntezę i regenerację tkani chrzęstnej oraz chroni kości stawy i ścięgna psa przed kontuzjami.

L-karnityna – to właśnie dzięki niej mięśnie i układ ruchu mogą prawidłowo funkcjonować (szczególnie u zwierząt pracujących) dodatkowo przyśpiesza splanie tkani tłuszczowej (dla mnie bardzo ważne :D) , podnosi poziom energii, zwiększa wytrzymałość treningową, poprawia kondycję i wspomaga regenerację organizmu.

Witamina C  -niezbędna do syntezy kolagenu, przeciwdziała jego degeneracji w organizmie.

Dodatkowo producent zapewnia nas, że w preparacie znajdują się tylko substancje aktywne bez sztucznych barwników, konserwantów, substancji smakowych i zapachowych co minimalizuje ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych. Ponieważ produkty te są przeznaczone między innymi psom osłabionym, chorym lub po rekonwalescencji zadbano także o doskonała strawność i przyswajalność, a wszystkie produkty powstały ze składników, których jakość spełnia normy żywieniowe dla ludzi.

Istnieje również wersja AniFlexi+ dla psów z większymi problemami ruchu.


Dawkowanie

2g (czyli ½ miarki) na każde 20 kg masy ciała, a w dni treningowe dodatkowo 2g na 20 kg masy ciała nie później niż godzinę przed rozpoczęciem ćwiczeń. Ja dodatkową dawkę stosowałam przed wyjazdem w góry, gdzie nieraz wspinaliśmy się po 6 godzin i psa czekał ogromny wysiłek fizyczny. Na co dzień trenujemy obedience i sztuczkujemy, a na agilitki tudzież frisbee idziemy raz w tygodniu na naprawdę króciutkie sesje, więc nie widział potrzeby, żeby podawać wtedy kolejną dawkę :)

Forma podania
Preparat jest w formie proszku i jak wielka była moja obawa, że pieniążki pójdą się paść, bo księżniczka Abi zacznie grymasić i będzie mieć w czterech literach moje starania. Tabletkę jeszcze da się upchnąć w kiełbasce, ale takie sypkie cosik już nie bardzo :P


AniFlexi Fit możemy podawać w formie sypkiej, ale dużo lepsze efekty możemy zaobserwować przy podawaniu suplementu w postaci płynnej. Wystarczy porcję preparatu wsypać do niewielkiej ilości wody (50ml na 2g proszku). Po upływie 1-2 minut rozmieszać, podać psu do wypici lub wymieszać z pokarmem i włala! Wcale nie wydaje się takie trudne, a jak to wygląda w praktyce?

Pierwszy posiłek podałam w formie sypkiej (i jak wielkie było moje zdziwienie gdy Abi dosłownie rzuciła się do michy, wylizała ją do czysta i upominała się o jeszcze), kolejne rozrabiałam już z wodą, ale to nie takie proste :P Nie wiem czy tylko ja, ale miałam straszny problem z grudkami i wszystko kleiło mi się do łyżeczki ;) Potem doszłam już do wprawy i na dzień posypuję karmę preparatem, potem dolewam wody, wszystko mieszam i to sprawdza się u nas najlepiej. Przy piciu najkorzystniej, żeby psiak wypił od razu, a Abi stwierdziła ,,o nie! Nie będziesz mi rozkazywała kiedy mam pić’’, dlatego jedynym sensownym wyjściem było rozpuszczanie preparatu po przyjściu ze spaceru, wtedy była bardzo, bardzo spragniona :D Jednak za dużo było z tym zamieszania i pozostałyśmy przy sposobie z karmą :)



Największym zdziwieniem i ulgą dla mnie był apetyt z jakim sunia pożerała jedzonko z dodatkiem preparatu. Zazwyczaj bardzo grymasiła przy karmach – jadła, ale bez przekonania, często zostawiała połowę porcji nie tkniętą. Teraz wszystkie jedzeniowe problemy się rozwiązały, sunia ma mega apetyt na wszystko co wsypię do michy, a gdy odkręcam magiczne pudełeczko ogon i nochal idą w ruch :D Można powiedzieć, że u nas  spełnia to rolę dobrze znanej Pokusy :) Mega plus a taką smakowitość produktu!

                                                                      Posypujemy...
                                                                   Dolewamy wodę...
                                                                      Miksujemy....

                                                                           Tadam!
Efekty
Czyli to co interesuje nas najbardziej :D Ja podaję preparat typowo w celu  profilaktycznym – Abi ma na co dzień bardzo dużo ruchu nie ważne czy pada, jest mroźna zima czy zamieć śnieżna – już nie wyobrażam sobie dnia bez spaceru -wyjątkiem jest chrobra któreś z nas ;) Do tego oprócz oblikowania, sztuczkowania i pływnia, trochę agilitujemy, frisbujemy i jeździmy na rowerze, więc stawy są w jakimś stopniu narażone na kontuzje czy ścieranie, dlatego jak najlepiej chce je zabezpieczyć.

W naszym przypadku przede wszystkim zauważyłam spalenie zbędnego tłuszczyku (choć jeszcze trochę zostało), z którym walczyłyśmy tyle czasu ;) Niezmiernie się z tego cieszę, bo widać, że połączenie aktywnego trybu życia z preparatem daje świetne efekty. Do tego dużo bardziej są wyczuwalne mięśnie, co również mnie raduje, bo przedtem mimo pływania i ćwiczeniach na piłkach nie widziała, aż takiego rezultatu. Kolejnie Abi ma duużo więcej energii i szybciej się regeneruje po ciężkim dniu. Co więcej to pozwoliło nam przetrwać  upały (kiedy zazwyczaj Abi umierała i nie miała siły się ruszyć) teraz miała znacznie więcej energii  i nawet bieganie za piłeczką nie sprawiało większego problemu :D Dużo, dużo więcej energii! Zauważyłam również dużo ładniejszy ruch suni, bardziej skoczny, sprężysty.
Jeśli chodzi o faktyczne działanie na stawy to nie jestem w stanie stwierdzić co poczyniło się wewnątrz mojego psa ;) Jednak patrząc na efekty, które zauważyłam gołym okiem na pewno ma to związek z poprawą jego kośca. Dodatkowo wkładając w psa białko kolagenowe nie ma opcji, żeby się rozpłynęło i zniknęło, więc musi się odkładać i działać, przede wszystkim :)

                                                        
Wydajność
Używamy go około 2 miesięcy i póki co wygląda to tak jak na załączonym poniżej obrazku - straty są malutkie :) Zużyłyśmy niecałą 1/3 opakowania, więc jeśli preparat będzie ubywał w tempie jednostajnie przyśpieszonym to powinien starczyć nam na jakieś 6 miesięcy :D Baardzo mnie to cieszy! 


Podsumowując, razem z Abi jesteśmy na tak! :D Nie wiem czego oczekiwać więcej - łatwa forma podania, pies wcina aż miło, świetny skład, wydajny, a ja mam czyste sumienie, że zadbałam o stawy psa :) Dajcie znać jak Wy dbacie o swoich podopiecznych i jakiś suplementów używacie, może podpatrzę jakiś nowy bestseller :)

                                                            Aż mi się uszy trzęsą! 

27 komentarzy:

  1. A mi bardzo tu brakuje Siarczanu chondroityny, w każdym razie zawsze wybieram karmę która ma jego dużą ilość. My też zaczynam aktywny tryb życia, pokusa w ogóle nie przemawia, jedyne dobre, co zawiera to algi -__- a o Ami flexie czytałem u Tayry. Modny ten suplement... Ile kosztuje? Ja zbieram kasę na SLEDy szyte na miarę, hulajnogę terenową i wysięgnik do hulajnogi więc muszę trochę oszczędzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My używamy drugiego preparatu tej firmy AniFlexi+ - to dla psów z chorymi stawami. Jest kolagen, siarczan glukozaminy, siarczan chondroityny i msm. Mój labrador 12 letni senior wcina aż miło i praca tylnych nóg bardzo się poprawiła. Polecamy :))

      Usuń
    2. Dokładnie, w AniFlexi+ (który jest przeznaczony dla psów z większymi problemami ruchu) znajduje się siarczan chondroityny :) Mniejsze opakowanie AniFlexi Fit 250g kosztuje 89 zł, a większe 500g 149 zł. Z tego co pamiętam AniFlexi+ kosztuje dokładnie tyle samo :D

      Usuń
    3. My nie mamy problemów ze stawami więc + nie potrzebujemy.

      Usuń
  2. Chyba bede zmuszona go kupić. Używamy aktualnie tabletek które i tak musze kruszyć, bo psy takowej nie tkną. :)
    | thindogs.wordpress.com |

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też zawsze był problem z tabletkami, więc przemycałam je w kiełbasie :D Ale jak się można zapewne domyślić były wypluwane i podanie ustrojstwa zdało się graniczyć z cudem. Teraz już nie mamy tego problemu ;)

      Usuń
  3. Pierwszy raz usłyszałam o tym preparacie kilka dni temu i od razu mnie zachęcił, a teraz czytając tę recenzję i dowiadując się, że działa przekonałam się w 100% :) I jeszcze ma pyszny smak! Idealnie dla nas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też od razu zrobił pozytywne wrażenie, szybko zamówiłam, a jedyną moją obawą był jego smak ;) Teraz ciężko będzie znaleźć mu godnego rywala :D

      Usuń
  4. Długo zastanawiam się nad kupnem tego preparatu i tez słyszę same dobre opinię, więc w przyszłym miesiącu kupuję ten preparat, jestem ciekawa jak u nas się sprawdzi ;) Kentucky'emu przyda się w końcu preparat na stawy, bo ćwiczymy frisbee a także wybieramy się dość często nad wodę i na rower a mimo to z tyłu ma i tak słabe mięśnie i jestem ciekawa czy faktycznie kondycja u niego się poprawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbujcie i koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawdza :) Jestem ciekawa czy wpłynie tak samo dobrze jak na Abi, bo na razie spotkałam się tylko z pozytywnym odbiorem :D No i do tego cena jak za taką ilość i wydajność jest mega, nic tylko brać ^^

      Usuń
  5. Mnie też Karolina "namówiła"! :D Mając tak dużego psa trenującego dość intensywnie agility muszę (albo myślę, że muszę ;)) chronić jakoś jego stawy. My AniFrexi używamy od 2 kwietnia i widać efekty :) Oczywiście nie da się zmierzyć, jak wpływa to na stawy zdrowego psa, ale u nas zdecydowanie widać to na mięśniach. Jest to zasługa regularnych ćwiczeń i podawania preparatu- Moro od kwietnia dość mocno przykoksił, afekty było widać już po 1,5 mis stosowania. Nie mieliśmy nigdy problemu z nadwagą, więc tu ciężko mi się wypowiedzieć ;) A co do smakowitości, to u nas na początku było: "Wow, ta woda pachnie! Mamo, daj jeszcze!". I tak przez kilka dni, późnoej jedbak niepijek dalej był niepijkiem, a suplement przestał smakować. Podajemy więc z porannym posiłkiem, mieszając z wodą- dokładnie jak Wy ;)
    Uważam też, że OGROMNYM atutem preparatu jest stosunkowo niska cena w porownaniu do wydajności- opakowanie 500g dla psa (ok. 40kg) z podawaniem dodatkowych dwóch g 2x w tygodniu i zużyliśmy dopiero połowę :D Przez prawie 5 miesięcy! :D
    A podawanie kończę w grudniu, kiedy to przerywamy treningi, a pies jest tylko psem. Nie robimy nic oprócz sztuczek (no ba ;)) i ćwiczeń wspomagających mięśnie. Wtedy też daje stawom czas na samowolkę, żeby nie uzależniły się od preparatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też próbowałam rozpuszczać w wodzie, ale jakoś mi to nie szło i sposób z karmą dużo lepiej się u nas sprawdza :D Mięśnie to główny atut i z tego co czytam pojawia się praktycznie u wszystkich psów, a dobrze rozwinięte mięśnie to mniejsze ryzyko kontuzji no i trzymają mocno cały szkielet :) A do tego Abi spaliła dużo tłuszczyku co baardzo mnie raduje, bo mimo iż nie miała dużej nadwagi to jednak trochę go zbywało na żeberkach :P
      Jak tylko skończy się nam opakowanie też dam odpocząć stawą i będą żyły własnym życiem, a po przerwie jeśli nie skusi mnie inny preparat znowu powrócimy do AniFlexi - dla mnie to strzał w 10! :D

      Usuń
  6. My nie mamy zbyt akywnego trybu życia więc nie wiem czy to jest nam aż tak potrzebne. Jedyne co to potzrebujemy jakiegoś wzmocnienia bo brzuszek Luny pewbie jej te stawy obciąża. Preparat bardzo ciekawy. Właśnie szukałam czegoś z L - karnityną.
    Pozdrawiamy
    Ala i Luna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L-karnityna jest świetna i co najważniejsze działa :) Sylwetka Abi na chwilę obecną mnie zadowala, ale można byłoby pozbyć się jeszcze trochę tłuszczyku. Niestety mimo codziennej aktywności i długich spacerów nie pozbywa się go tak wydajnie jak z preparatem (to zapewne sprawka goldeniej tendencji to otyłości). Myślę, że u Luny też byłby fajnym uzupełnieniem diety :)

      Usuń
  7. Idealnie się wpasowałaś z tą recenzją, bo właśnie szukam jakiegoś zamiennika ArthroVetu. Z tego co opisujesz, to idealny produkt dla nas, ale wybrałabym chyba tę wersję dla psów z chorymi stawami. :D Brzmi bardzo zachęcająco, może kupimy na spróbowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zależy czego potrzebujecie :) Nie wiem jak działa druga wersja, ale myślę, że będzie równie smakowita i (co najważniejsze) efektowna. My razem z Abi jesteśmy baardzo zadowolone i polecamy wszystkim :D

      Usuń
  8. Chyba będą musiała się skusić na ten suplement. :)

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, będziesz musiała - Baddy byłby zachwycony :D

      Usuń
  9. Widać, że suplement jest godny polecenia, przydał by się nam.
    Świetna recenzja Ci wyszła, przepraszam, ze do Was nie wchodziłam!
    Pozdrawiamy! :)
    Zapraszamy do nas,
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, trochę się nad nią napracowałam :)
      Haha nic się nie dzieje ;)

      Usuń
  10. Generalnie nie lubię suplementacji stawowej przy zdrowym psie, ale produkt wydaje się warty rozważenia zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie lubię podawać suplementy w okresie wzmożonej aktywności, a potem daje stawom odpocząć na jakiś czas i żyją własnym życiem :)

      Usuń
  11. Zastanawiam się nad jakimś preparatem na stawy. Myślałam o LupoSAN szkoda tak tylko tyle kasy na raz wydawać. Okaże się za niedługo czy nas skusiłyście. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o nim myślałam :) Myślę, że w przyszłym roku go wypróbuję, bo AniFlexi posłuży nam jeszcze na długo zanim pudełeczko sięgnie dna :D

      Usuń
  12. My jak na razie stosujemy na stawy tabletki, ale powoli już się kończą, więc może zastanowię się nad tym suplementem. :))) Knapik z racji że jest wybredny do karmy często muszę mu coś dodawać, a to było by całkiem spoko, i na dodatek duże pudełeczko. ^^
    Pozdrawiamy W&K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, same zalety :D Też przedtem miałam tabletki i było tyle problemów, żeby je podać psu... istny horror. Teraz już do nich nie wrócę, nie ma bata :P

      Usuń
  13. Zdjęcia śliczne!!! Zakochałam się!!
    Zapraszam na nowego bloga: psi-zawrot-glowy.blogspot.com
    Dawniej: swiatoczamibeethovena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń