piątek, 5 czerwca 2015

A jak to wygląda naprawdę?

Zawsze w postach staram się, żeby zdjęcia były jak najlepszej jakości, najlepiej z ładnych krajobrazem i psem zapatrzonym w dal. Jednak na co dzień wygląda to trochę inaczej :D Na telefonie mam masę zdjęć typu ,,uwiecznię ten moment’’ z codziennych wypadów. Komórka jest dużo bardziej poręczniejsza, mam ją zawsze przy sobie (w przeciwieństwie do aparatu), więc karta pamięci pęka w szwach i pomyślałam sobie czemu owe zdjęcia nie miałyby ujrzeć światła dziennego? Każdy z nas wie, że te czyściutkie (w naszym przypadku może nie^^), grzecznie czekające na zdjęciach pieski naprawdę nie są takie idealne. Nie przynudzając, zaczynamy pierwszą serię zdjęć z ,,życia codziennego’’ :D




Błoto, błoteczko, błotunio! 


To co Abi robi przez cały wypad w góry, czyli biega, biega i jeszcze raz biega :D 



I widzicie, Chuckit! ze swoimi kolorami jest nie do zgubienia :) Nawet w nocy! 

Nie martwcie się miną Abi na pierwszym zdjęciu ;) Właśnie biegnie ze swoim ukochanym kamyczkiem wyłowionym z rzeki :D 

Sztuczki zawsze i wszędzie :)


Wierny jesienny pomocnik 


Treningi w przeróżnych postaciach 


omomom kongowe pyszności :)



Tak spędzają ze sobą czas dwie najlepsze przyjaciółki :D Razem chodzą na spacery, razem śpią i wspólnie mnie prześladują ;)




Trochę przesadziliśmy z rozmiarem legowiska....


To z serii zapatrzone w dal... Nawet na telefonie nie mogłam się oprzeć 




Patrząc na te zdjęcia mam wrażenie, że Abi tylko śpi, je, biega, pływa, sztuczkuje, je, śpi, je, biega, pływa... A no i spotyka się z kotem :D Też chciałabym mieć takie życie :) Zasypałam Was zdjęciami, ale właśnie tak wygląda nasz każdy (prawie) dzień. Przede wszystkim opiera się na tym, że Abi musi się wybrudzić, a ja muszę ją umyć... Niestety taki żmudny los goldeniarza ;) Oprócz tego dużo smakołyczków, spacerów w przeróżne miejsca, wyjazdów, wody!, piłeczek, szarpaczków, psich kolegów, sztuczek, błotka i pies jest szczęśliwy :D 


Przy następnej piątkowej notce, porozmyślamy trochę nad domowym torem przeszkód :D Do zobaczenia! 

7 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć, że nie masz nic do ukrycia i jesteś szczera wobec swoich czytelników. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brudny pies to szczęśliwy pies :D chyba tylko moja Luna jest pewnym wyjątkiem, to prawdziwa 'księżniczka na ziarnku grochu', kałuże omija szerokim łukiem (chyba, że dużo biega albo jest upał), na mokrą trawę wchodzi z obrzydzeniem na pysku, a gdy pada w ogóle najchętniej nie wychodziła by z domu :D Kendo jest jej kompletnym przeciwieńswiem, wyjdzie biegać w każdej pogodzie, wejdzie w każdy zbiornik wodny, a najchętniej śpi na podłodze (chociaż ostatnio coraz częściej wybiera ciepłe, miękkie powierzchnie, jednak zwykle nie leży zbyt długo w jednym miejscu, tylko co jakiś czas się przenosi). :) Też mam masę jego zdjęć na telefonie, na których często wygląda jak potwór błotny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na post, taki backstage :D Mnie ostatnio trochę się popsuł wyświetlacz, więc robienie psom zdjęć troszkę mniej fajne jest bo mało widać :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam to samo:D Zawsze spośród kilkudziesięciu zdjęć wybieram te najładniejsze, a tamte usuwam, nigdy ich nie dodaję, bo są brzydkie. Bardzo ciekawy pomysł na post. Zdjęcia tak czy siak są super. :D
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak mam :) W jednym poście dodaję do ok. 8 zdjęć, zależy kiedy, a z tego spaceru którego na przykład opisuję mam ze 150 zdjęć, a łącznie 3 tys. zdjęć na aparacie. :)
    Ciekawy post, naprawdę, chyba ściągnę go od ciebie ;) :)
    Abi jest cudna!

    Pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś taki lekki i pozytywny post :D
    Na przed ostatnim zdjęciu taaki uroczy brudasek :P

    Pozdrawiam,
    poprostuzuzia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń