sobota, 21 marca 2015

LATA, PŁYWA I ŚWIECI - Chuckit! Flying Squirrel :D

Z czystym sercem przyznaje, że to najdziwniejsza zabawka w naszej kolekcji i zarazem najbardziej niefotogeniczna. Zrobienie przyzwoitego zdjęcia z Squirrel’em graniczy z cudem, bo takie to dziwne, niekształtne i brzydkie kolorystycznie ;)


Zacznijmy od samego wykonania. Wiewiórka ( nazwa jest dość dziwna, może dlatego, że kształtem przypomina Polatuchy KLIK, czyli latające wiewiórki. Tak, tak wykazałam się wiedzą!) jest naprawdę solidna, do czego z resztą przyzwyczaiła nas marka Chuckit!. Po bokach ma wzmocnienia, przypominające stelaż, między którym rozpięty jest dość cienki materiał. Dzięki zgrubieniom ma wygięty kształt w kształcie łódki. Do tego wiewiór odznacza się nadzwyczajną giętkością! Można go zginać, skręcać, składać na x części i wszystko cierpliwie znosi :) Ma służyć jako swego rodzaju frisbee, dlatego szybuje naprawdę daleko, ale w locie przekrzywia się, przez co ląduje 20 metrów dalej od miejsca założenia. Materiał przypomina fakturą ten, który użyty jest w Amphibious Boomerang lub Water skimmerze. Z jednej strony jest szorstki, a z drugiej śliski - odatkowo lekki, giętki i przyjemny dla psich zębów. No i to co czyni go wyjątkowym, czyli fosforyzowane zakończenia, dzięki którym możemy łatwo znaleźć go wieczorem w trawie ;)


A jak sprawuje się w rzeczywistości? Zacznę od tego, że Abi totalnie oszalała na punkcie tego dziwoląga. To idealne narzędzie do przeciągania, szarpania, do tego sunia uwielbia go gryźć i memlać :D Śladów zębów nie widać (przynajmniej do tej pory i miejmy nadzieję, że tak zostanie). Oprócz tego można nim miotać na dalekie odległości, tylko minusem jest fakt, o którym już wspomniałam – ląduje w całkiem innym miejscu od tego, które założyliśmy. Dzięki wygiętemu kształtowi, pies z łatwością może podnieść go z ziemi :D Jeśli chodzi o pływanie to mam mieszane uczucia. Unosić się unosi, ale jest słabo widoczny dla psa, przez co zaliczyłam już szaloną pogoń wzdłuż rzeki, bo Abi nie mogła go dostrzec ;) Ale spokojnie, pogoń zakończona powodzeniem, wiewiór jest już z nami :D Nasiąka wodą, ale przez to, że materiał jest cienki, wystarczy jedno wykręcenie i mamy nówkę sztukę ;)A co z tym świeceniem? W całkowitej ciemności zakończenia owszem świecą i to dosyć mocno, ale szkoda, że tylko z dołu. Kiedy zabawka wyląduje dolną częścią w stronę ziemi już nie znajdziemy jej tak łatwo ;) Ale to tego mogą posłużyć nam wybitnie kontrastowe kolory! Nie wiem, czy tylko ja mam odrazę do takiego połączenia^^ Myślę, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie dodatkowych barw do oferty ;) Na szczęście mimo wielu prań, kolor nie blaknie. A co do samego mycia, to jest to nadzwyczaj przyjemne zajęcie, bo wystarczy tylko przemyć ją wodą i przejechać szczotą :D Zawsze zabieram ją na wszelkie błotne spacery czy treningi, bo wyczyszczenie jej to kilka minut roboty, a do tego kompletnie się nie niszczy. No i rozmiar. W Polsce do wyboru jest tylko Mka. Dla nas idealna, ale przy większych psach, będzie już ciut za mała i nieporęczna.



                  Plusy:                                                                                             
- solidne wykonanie                                                                   
-ciekawy i poręczny kształt, przypominający Polatuchy^^            
- jest nadzwyczaj giętki i poręczny                                               
- materiał przyjemny dla psich ząbków                                   
- świeci w ciemności                                                                  
- idealna do przeciągania i szarpania                                    
- lata naprawdę daleko                                                             
- jest wygięty, przez co pies z łatwością może                          
  podnieść go z ziemi                                                                
- jaskrawe kolory, które widać zawsze i wszędzie                        
- świetna na błotne spacery lub dla psów                                                        
  brudasów
- łatwa w myciu, wystarczy przemyć ją wodą
- kolor nie blaknie
- nie widać śladów zębów
- cena całkiem przystępna ok. 35 zł

Minusy 
- tylko jedna wersja kolorystyczna. Chuckit! mógłby wprowadzić też inne kolory
- Słabo unosi się na wodzie przez co jest mało widoczna dla psa
- świeci tylko od spodu
-  w locie przekrzywia się i ląduje w inny miejscu niż chcieliśmy
- tylko jeden rozmiar do wyboru

Dajcie znać co o niej sądzicie :) Dla mnie to kompletny dziwoląg, który jest teraz niezbędnikiem naszych spacerów. Musze przyznać, że rozczarowała mnie słaba widoczność w wodzie, ale to jedyny mankament. To całkowita nowość na rynku, którą jak najbardziej polecamy!




28 komentarzy:

  1. Widać, że zabawka jest godna polecenia. Ja też muszę kupić jakąś zabawkę z tej firmy, bo recenzjach ich widać, że psiaki za nimi szaleją.
    Świetna recenzja, bardzo mi pomogła, bo pewnie dzięki niej skuszę się za zakup nowej zabaweczki. :)
    Pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ciesze się, że pomogłam :D Tak my polecamy jak najbardziej, sunia jest w niej totalnie zakochana :)

      Usuń
  2. Fajna zabawka i bardzo rzeczowa recenzja, ale dla Daisy ta 'latająca wiewiórka' byłaby zdecydowanie za duża :).

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :/ Niestety w Polsce nie są dostępne inne rozmiary, a szkoda. Ja za to bałam się, że dla Abi będzie za mała, ale na szczęście to był strzał w 10 :)

      Usuń
  3. Super recenzja! :) wlasnie mialam ja kupic i mysle... ze bede z niej zadowolona. To prawda kolory mogly by byc inne. :P sliczne zdjecia! :) ♥

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie czekajcie i kupujcie :D Jestem ciekawa jak będzie sprawować się u Was :)

      Usuń
  4. Ach, w końcu! Ktoś inny powiedział to głośno! NIENAWIDZĘ kolorystyki Chuckita! :P Mówię to z bólem, bo Ultra Tug jest ulubioną zabawką aussików ;)

    Ten patent też mnie nie kusi - przy naszym szalonym szarpaniu myślę, że szybko by się podarł. No i Balu jakoś ma wstręt do podejmowania czegokolwiek z wody - ot, taki narów, wszystko mokre jest OBRZYDLIWE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cieszę się, że nie tylko ja trwam w takim przekonaniu :D Niestety trzeba przyznać, że połączenie kolorystyczne jest wybitnie nieudane. U nas też Ultra Tug wymiata i jest nie do zdarcia :)

      Usuń
  5. Ciekawa ta zabawka, mojemu pewnie też by przypadła do gustu :D. Ale ja teraz używam tylko zabawek do przeciągania a ta długo by u nas nie wytrzymała ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiewiór ma w sobie to coś i psiaki za nim szaleją :D Ja bym tam bardziej obawiała się o rozmiar, bo dla Emeta byłaby o wieele za mała ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekałam na recenzję tej zabawki i powiem, że jakoś ona do mnie nie przemawia. Zabawka oczywiście, nie recenzja ;) Wydaje mi się jakaś taka nieporęczna i do tego z Habsterskim lubimy przeciągać się z baaardzo dużą siłą, gdzie Rudzielec wisi czasem całym ciężarem swojego ciała na zabawce, a obawiam się, iż wiewiór by tego nie przeżył. Najważniejsze, że Wam przypadła do gustu i się sprawdza.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wiszenie przeżywa i to całkiem dobrze :D Ale tak sam kształt tudzież wygląd ma dziwny, z tym zgadzam się w 100% ^^

      Usuń
  8. Jejku, ja to bym się bała, że Harry zgryzie ten materiał ;). Szkoda, że tak slabo sprawuje się w wodzie, no ale jeszcze chyba nie ma zabawki do wszystkiego. Takie same kolory też mnie zanudzają.

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nikt jeszcze nie wymyślił idealnej zabawki wielofunkcyjnej ;) Może kiedyś...
      Materiał jest dosyć cienki, ale mega wytrzymały :D

      Usuń
  9. Fajny kolejny jak ja to mówię bajer ;) Kolory mi się bardzo podobają :) Mojemu by to przypasowało bo nie jest niszczycielem więc nie martwiłabym się o materiał, jedyna szkoda z rozmiarem :/ będzie za duże, ale może się kiedyś doczekamy mniejszej wersji ;)

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie, to takie bajer urozmaicający życie :D
      A co do rozmiarów to może zaczną sprowadzać do Polski, bo za granicą są różne wymiary i nawet kolory ^^

      Usuń
  10. Super przydatna recenzja, jednak pomimo wszystko obawiałabym się że nie dla mojego biszkopta.
    On woli klasykę, fri, piłki, szarpaki, i coś na żarcie. Swoją drogą niby wygląda na solidny ale sama miałabym zawahanie co do jego wytrzymałości. Musiałabym zobaczyć na własne oczy :D

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    Zapraszamy do nas: http://fado-labrador-retriever-biszkoptowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku miałam wątpliwości, bo zgadzam się, że to kompletny dziwoląg :D Ale ja kupuję w masowych ilościach i lubię próbować nowych rzeczy, a ta okazała się strzałem w 10! Warto mieć coś takiego w swojej psiej szafie :)

      Usuń
  11. Recenzja super, natomiast mój psiak najprawdopodobniej nie wiedziałby, co ma z tą zabawką zrobić ;) I rzeczywiście, kolory ma niezbyt atrakcyjne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kolory nie należą do najpiękniejszych ;) Też się o to bałam na początku, ale Abi szybko zaczaiła o co chodzi ^^

      Usuń
  12. Zdaje się, że jest jeszcze wersja zielono-niebieska i było też więcej rozmiarów, ale coś nie sprowadzają ich za bardzo do Polski :(. Kiedyś były dostępne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie za granicą są różne kolory (nawet moro^^) i rozmiary też, ale u nas wybór ograniczony :/ Na razie są chyba tylko na zooplusie. Szkoda, bo wiewiór jak najbardziej godny polecenia :)

      Usuń
  13. Może kiedyś i ja skuszę się na taką zabawkę. :)

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super recenzja. Zabawka jest świetna, ale mój pies nie szaleje za zabawkami :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm, zobaczyłam, pierwsze skojarzenie - worek po przeczytaniu - cud, cud który mógłby w końcu moją Sarę przekonać do frisbee :) z recenzji i opisu przekonałas mnie co do tej zabawki, ponieważ potrzebuję czegoś co i by mogło sprawiać się jako "frisbee dla amatorów i by unosiło się na wodzie, a na dodatek świeci ;)
    Plusem w naszym przypadku jest też to że zabawka jest materiałowa, a takie najbardziej przyciągają uwagę Sary.


    PS świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abi też kocha to co materiałowe :D
      Wiewiór jest świetny, szkoda tylko, że słabo unosi się na wodzie, bo byłby zabawką idealną - przynajmniej dla nas ^^

      Usuń