piątek, 28 listopada 2014

FILMIK WAKACYJNY! - mnóstwo ciepłych wspomnień w ten jesienny wieczór :)

Patrząc na mroźną pogodę za oknem, najchętniej ma się ochotę ubrać wielki sweter, ciepłe skarpety, wskoczyć pod koc z kubkiem gorącej czekolady i wczytać się w interesującą książkę albo porobić coś równie przyjemnego J Jednak zawsze kiedy już się tak rozmaże ktoś podchodzi, wbija we mnie błagalny wzrok, potem zaczyna skomleć, piszczeć, dreptać i cały ten wspaniały wieczór pryska jak bańka mydlana.

Wyjście na dwór wymaga wielu przygotowań. Podwójna warstwa bluzek, na to sweter, kurtka, grube spodnie, podwójna para skarpet, nieprzemakalne buty, szalik, czapka, rękawiczki… Strasznie to męczące, a przeszywające i ostre powietrze kiedy otwiera się drzwi przyprawia o dreszcze. I tak właśnie wychodząc  kiedyś na spacer i wykonując cały rytuał pomyślałam sobie że mogłyby być już wakacje…


Oczywiście nie muszę mówić co wydarzyło się potem :D Zasiadłam do komputera i po wielu próbach i staraniach ( filmik robiłam 6 razy od samego początku, gdyż mój komputer nie chciał współpracować) powstała sklejka wspaniałych wspomnień, który w każdej gorszej chwili mogę sobie ,,odpalić’’ i pocieszyć się że za 7 miesięcy znowu będę mogła to wszystko powtórzyć.

Wakacje to przede wszystkim upał, żar lejący się z nieba, który zawsze zniechęca mnie do jakichkolwiek działań, rozleniwia do granic możliwości i Abi również ;) Wylegiwanie się na kocu, czytanie książek, rzucanie piłeczek i jedzenie malin to była piękna codzienność. Wyprawy nad jeziorka, stawy, rzeki gdzie w każdej chwili można było zdjąć trampki i ochłodzić się razem z czworonogiem, bez obawy że woda będzie za zimna, bo właśnie czym chłodniejsza tym lepsza :) Nie muszę wspominać, że Abi i woda to najlepsze połączenie, wiec codziennie musiałyśmy zaliczyć ten element spaceru. 



Wyjazd nad morze, oo jego wspominam najcieplej jak się tylko da. Mimo 11 godz. jazdy to było 7 dni spędzone na 100%, 7 dni które zapamiętam na zawsze i kiedy tylko o nich pomyśle, robi mi się ciepło na sercu i mogłabym wsiąść w pociąg tu i teraz i znowu tam wrócić. Ranne spacery wzdłuż chłodnej, bezludnej jeszcze plaży oraz te wieczorne z pomarańczowo, czerwonymi zachodami słońca. Popołudniowe wylegiwanie się na rozgrzanym piasku, pierwsze pływanie Abi wśród wielkich fal, które na początku ją przerażały, ale potem została zawodowym pływakiem :D Mnóstwo nowych znajomości, sztuczkowanie nad morskim brzegiem, które zawsze przyciągało plażujących i powodowało falę pytań i zachwytów, które były niesamowicie satysfakcjonujące J Mogłabym tak wymieniać i wymieniać… No i oczywiście cotygodniowe górskie wędrówki, których widoki wynagradzały wszystkie męczarnie podczas wspinania się do góry :D Spacery ze znajomymi psiarzami, zawsze łączące się z kupą śmiechu i zabawnymi historyjkami ;) 

















Bezchmurne błękitne niebo, soczyście zielona trawa, szumiące lasy… Chciałabym żeby to wszystko wróciło chociaż na chwilę w ten zimny jesienny wieczór i rozweseliło ogólną szarą , smutną aurę. Ale to tylko marzenia, musimy jeszcze ,,trochę’’ poczekać na ten wspaniały okres, kiedy mamy czas na wszystko i możemy robić co tylko nam się podoba ;)

No i na koniec bardzo zapraszam do obejrzenia naszego filmiku, nad którym spędziłam wiele godzin i mam nadzieje, że choć trochę przypomni Wam wasze wakacyjne chwile z psiakami ;) Prosimy patrzeć w HD!








poniedziałek, 3 listopada 2014

Filmik sztuczkowy, czyli kilka nowych tricków :D

Ostatnio zaczęłyśmy robić coś nowego ze sztuczek ;) Powoli zaczynają kończyć mi się pomysły, ale ciągle szukam czegoś nowego w internetach, wiec na nudę nie narzekamy :D

Obracanie głowy w prawo, lewo zaczęłyśmy uczyć się już dosyć dawno. Podpatrzyłam tą sztuczkę z jednego filmiku i strasznie mnie urzekła :D Sama nauka poszła dosyć szybko, a Abi wprost ją uwielbia. I ten wyraz twarzy pełen skupienia :D

Przytulanie misia Abi potrafi od niedawna. Na razie postawiłam na branie misia do pyszczka i późniejsze przytulanie go, ale na pewno chciałabym jeszcze wyklikać samo trzymanie łapkami w poproś, bez trzymania w pyszczorku i łapanie rzuconego :D Wszystko jeszcze przed nami, na razie ćwiczymy nad wydłużeniem tego ćwiczenia :)

Wkładanie kubeczków czyli kolejna sztuczka, która strasznie mi się podoba :) Choć czasami Abi nie trafia, ale zazwyczaj próby wycelowania są celne :D

Obracanie z tylnimi łapkami na podwyższeniu ponieważ wchodzeniem zadem na przedmioty Abi już potrafi, zaczęłam uczyć ją obrotu w takiej pozycji :) Jedyną trudnością było nie schodzenie z książki czy pudełka w trakcie obracania, ale się udało. Teraz będziemy zwiększać wysokość książek, ale najtrudniejsze już za nami :D

Zaczęłyśmy też rozciąganie tylnich łapek, czyli psiak idzie do przodu, a tylnie zostawia w miejscu, ale trochę pracy jeszcze przed nami. Najważniejsze, że sunia zrozumiała o co chodzi :D

Wiec zapraszam na krótki filmik sztuczkowy, a w weekend w końcu powstanie zaległy filmik wakacyjny! W reszcie mój komputer zaczął jakoś działać i teraz nic nie stoi mi na przeszkodzie, by pokazać Wam nasze wakacyjne przygody :D

Filmik Klik

video